Gdybyś zapukał do moich drzwi

Gdybyś zapukał do moich drzwi
Za nimi światło ledwo się tli
Za chwilę zgaśnie, za chwilę mrok
Na schodach znowu czyjś słyszę krok
Biegnę otwierać, serce me skacze
Drżą ręce…..zaraz…wnet cię zobaczę
Twe drogie usta, błękitne oczy
Och, biedne serce z piersi wyskoczy
Albo z rozpaczy na zawsze stanie…
Krok ucichł, minął moje mieszkanie.

Gdybyś zapukał do moich drzwi
Sen to na jawie – sen mi się śni
Na schodach kroków znajomych stuk
A potem ciche w odrzwia puk, puk
Otwórz…to ja…Twój anioł stróż
Stałbyś z bukietem jesiennych róż
Twe drogie usta, błękitne oczy
Szczęśliwe serce z piersi wyskoczy
Albo z radości na zawsze stanie….
Krok ucichł, minął moje mieszkanie.

Dziewczyna z doniczką róż, Wasilij Andriejewicz Tropinin, 1850 – Muzeum Tropinina i jemu współczesnych malarzy, Moskwa [Public domain], via Wikimedia Commons

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Miłość patykiem pisana i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Gdybyś zapukał do moich drzwi

  1. katrina pisze:

    Cieszmy się, że to Anioł Stróż i że nas ochronił przed nieproszonym
    gościem,
    którego wizyta nie byłaby miła.
    Mój dawny dawny przyjaciel dzwonił, nie słyszałam , zapytałam czy
    przez
    pomyłkę dzwonił? Nie, zapraszał na mszę pogrzebową swojego ojca.
    Przypomniał sobie Memento mori.
    Dziwnie się życie plecie.

  2. Jarzebina pisze:

    I jeszcze raz Leszek:

    Carlos Ruiz Zafón — Cień wiatru » Fermín Romero de Torres (Miasto cieni, 1954, 26)

    Przeznaczenie
    zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo
    sprzedawcą losów na loterię: to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi
    naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć.Droga Jarzębinko ruszaj za szczęściem, chyba że już to zrobiłaś

  3. Jarzebina pisze:

    José Saramago — Historia oblężenia Lizbony ( w prezencie od Leszka H.)

    [...] jedynie w symfonii Beethovena przeznaczenie wzywa raz za razem, w życiu tak nie jest, zdarzają się okazje, kiedy mamy wrażenie, że ktoś czeka za drzwiami, a kiedy poszliśmy zobaczyć, nie było nikogo, ale zdarzają się też inne, kiedy przychodzimy zaledwie o sekundę za późno, w zasadzie jest to to samo, różnica polega jedynie na tym, że w tym drugim przypadku możemy zadać sobie pytanie, kto to mógł być, i przez całą resztę życia marzyć o nim.
    Czy spotkało Cię takie zdarzenie???

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free