Pierwszy rumieniec

Czy widzisz
Jej pierwszy rumieniec zapałał
Jeszcze w liściu skrywany
Dziewczyna nieśmiała
Czerwieni na twarzy się wstydzi
Jeszcze zerka spod oka
I uśmiech niepewny
Tobie posyła z wysoka
Wietrzyku frywolny, zwiewny
Letnim ją pieścisz podmuchem
Czule szepczesz do ucha
A ona słucha
Jeszcze chwila a drzewa zapłoną
Jarzębiną czerwoną
Ogniem serdecznym i zorzą
Dziewczyną hożą
Kochanką i czułą żoną
Twej pieszczoty spragnioną…
Lecz ty umykasz
Od burzy ogniem płonącej
To nie w letnim wietrzyku
Spala się krzew gorejący.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korale jarzębiny…, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free