Się róża przytuliła do płota
Nie pytając czy płot ma ochotę
Na te kłujące zaloty
Niechętne do miłości są płoty
Gdy kłuje je panna różana
Wisząc na nim od rana
Wbijając tu i tam kolec
Płot krzyczy: ja nie pozwolę!
A róża na to: mój panie
Nie w smak Ci moje drapanie?
Nie w smak Ci moje zaloty?
Kolczaste też bywają płoty.
Przytulę, podeprę się płotem
Zobaczymy, co będzie potem.
Cóż miał powiedzieć on na to
Gdy kwiaty rozkwitły latem
Zapach go róży odurzył
I płot się w róży zadurzył….
Na Dzień Przytulania, 15 czerwca dedykuję wszystkim moim znajomym i czytelnikom Jarzębiny; Zdjęcie z mojego archiwum, czerwiec 2011
Facebook
Zwierzolubni