Ja Tobie tę jedyną różę
Kiedyś darować chciałam
Byś został ze mną na dużej
Może bym Cię pokochała
Płatki tuląc o zmierzchu
Upadłabym na pościel białą
Oddałabym lato ostatnie
Oddałabym duszę i ciało
Ty byś ten kwiat letniej nocy
Tulił do ust i do twarzy
A księżyc by się rozzłocił
I też – być może – rozmarzył…
Nie chciałeś róży zatrzymać
Kwiatów jest tyle dokoła
Każdy z nich kielich rozchyla
Każdy do siebie woła
I zwabił Cię ogród różany
Jak dziewcząt setki w haremie
Świat skusił dotąd nieznany
Nagle spadłeś na Ziemię
Jak Mały Książę samotny
Błąkasz się po pustyni
Nie znasz drogi powrotnej
Ratunek tylko u żmiji….
Nie ma róż takich samych
I dwóch takich samych kobiet
Gdy raz kwiat jest Ci dany
Przytul, zatrzymaj przy sobie
Nie patrz na kolce, co ranią
Gdy nie potrafisz dotykać
Weź w dłonie, popatrz na nią
Bo ona dziś jest. Jutro znika
Wszystko przemija a płatki
Na Ziemię opadają. Schną kwiaty
Przemija też lato ostatnie
Cóż z tego, że w róże bogate.
Żal Księcia i kapryśnej róży
Żal czasem księżyca złotego
On się też z marzeń przebudził
Zdumiony – być może – dlaczego
Patrząc z wysoka na Ziemię
I świecąc słońca odbiciem
Nagle przychodzi zaćmienie
I księżyc na chwilę też znika.
Na Małego Księcia planecie
Róża – być może – wciąż kwitnie
Ta jedna, jedyna na świecie
Tak szybko – być może – nie zniknie.
Facebook
Zwierzolubni
.Masz szczęście – jesteś człowiekiem. Róża jest piękna, ale nie wie dlaczego i dla kogo jest piękna.
— Michel Quoist