Białych kwiatków skromny bukiecik
Od serca Ci daję na drogę beze mnie
Słońce w sercach im świeci
A w płatkach drzemie
Ciepłe wspomnienie
Które już ognia nie wznieci..
Niewinne i czyste moim wzruszeniem
W ciszy wietrzyk je czasem kołysze
Gdy strofy o Tobie piszę
Wiersz niczego nie zmieni
Bicia tych serc nie słyszę….
Pochylą się główki kwiecia białego
Nad smutną chwilą mojego rozstania
Symbolem są pożegnania
Zgadujesz dobrze – dlaczego
Tobie kwiat dziś się kłania….
Temu, co kiedyś bez serca porzucił
Ja słoneczny promyk daję na drogę
By się nie martwił i się nie smucił
Że się ode mnie odwrócił
Zapomnieć dzisiaj już mogę…
Facebook
Zwierzolubni
Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu.
— Vincent van Gogh
Piękny ten wiersz..
)
Ja jednak nie mogłabym dać kwiatuszków temu, który mnie zostawił (by)