Co nam zostało z tych lat – cz. 14

Od roku Orbis ma nowego prezesa. Jean Philippe Savoye nie doczekał końca kadencji zarządu i oficjalnie złożył rezygnację z pełnionego stanowiska z dniem 30 czerwca ubiegłego roku a nieoficjalnie…..Pracowałam z nowym prezesem Orbisu przez rok w latach 2002-2003, kiedy to Laurent Picheral pojawił się w spółce jak meteor, zrobił dobrą robotę i zniknął w Accor Niemcy na kilka lat. Tą dobrą robotą nazywam wdrożenie w Orbisie audytu wewnętrznego, który to proces obsługiwałam nie tylko od strony HR ale również merytorycznie. Realizacja projektu a głównie szkoleń leżała w rękach Tomka Janiszewskiego, dyrektora IT, którego wiedza i doświadczenie zawodowe predysponowały do zadań znacznie wychodzących poza systemy informatyczne.

Jeden z pierwszych audytów, które prowadziłam jako szef zespołu audytowego miał miejsce w moim rodzimym hotelu Victoria Inter.Continental (wtedy już Sofitel). Najpierw miałam obiekcje natury etycznej, kiedy Tomek wyznaczył mnie na „ten obiekt” ale udało mu się mnie przekonać i przyznaję, że miałam wielką satysfakcję „wchodząc z butami” w porządki, jakich dokonał francuski dyrektor hotelu. Awantura się zrobiła na tak zwane „cztery fajerki”, na spotkanie podsumowujące audyt przybyli członkowie zarządu zainteresowani zapewne, czy mój raport po audycie do Zarządu Spółki to moja prywatna zemsta czy też rzeczywiście nieudolność dyrektora hotelu.

Orbis ma też odświeżone logo na dachu siedziby, globus wygląda ładnie a ja mam nadzieję, że rządy nowego prezesa wyjdą spółce na dobre. Razem z Jean Philippe Savoye z firmy odszedł pewien znany prawnik, który niedawno zaistniał na pierwszych stronach brukowych gazet plotkujących o celebrytach.  Z całą pewnością pisze się o nim i mówi znacznie więcej niż o nowym prezesie Orbisu. Dzisiaj rano  dokonując zakupu mleka rzuciłam jak zwykle okiem na prasę i ponownie zobaczyłam na pierwszej stronie twarz osoby, która istotnie przyczyniła się do zmian w firmie zapoczątkowanych w 2004 roku, po odejściu prezesa Grelowskiego.

Z końcem czerwca zakończył swoją działalność legendarny hotel „Cracovia” w Krakowie. Nowy właściciel, zamierzający wyburzyć budynek napotkał na protest mieszkańców Krakowa i problemy natury formalnej, gdyż hotel zaistniał swego czasu we wpisie ewidencji zabytków miasta. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał, że umieszczenie prywatnej nieruchomości w rejestrze zabytków faktycznie pozbawia właścicieli możliwości jej wykorzystania zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem po czym wydał wyrok na korzyść inwestora. Całe szczęście, że zamek i bazylika na Wawelu nie są w „prywatnych” rękach. Podjechałam do „Cracovii” na jesieni zeszłego roku, żeby się sentymentalnie pożegnać kawą wypitą w barze, gdyż z hotelem tym wiąże mnie kilka wspomnień m.in to smutne opisane w opowiadaniu „Co nam zostało z tych lat – cz.4. ” Dodatkowo z wieloletnim dyrektorem hotelu łączyła mnie przyjaźń, zaniedbana nieco po moim odejściu z firmy – i nie tylko z nim – z różnych powodów. Butikowa, zabytkowa perełka hoteli orbisowskich, czyli hotel Francuski w Krakowie również został wystawiony na sprzedaż.  Mają za to powstać w Krakowie i w Warszawie nowe, bezobsługowe hotele pod szyldem „Etap”. Za chwile hotelarze w  firmie hotelarskiej będą jak dinozaury na wymarciu.

Otwarcie nowego hotelu zawsze jest wielkim wyzwaniem. Nie wystarczy dobry produkt, należy go jeszcze wprowadzić na rynek i to wprowadzenie ma znaczenie esencjonalne. Popełnienie błędu już na wejściu, na przykład poprzez zastosowanie źle odebranej na rynku polityki cenowej, skazuje obiekt na niepowodzenie a inwestora na straty do odrobienia w dłuższej perspektywie czasowej, o ile inwestor jest w stanie udźwignąć koszty z tym związane.

W 1995 roku Zbigniew Niemczycki wprowadzał na rynek swój hotel „Bryza” w Juracie i nie będąc hotelarzem a biznesmenem poprosił hotele „Orbis” Victoria i Europejski w Warszawie o pomoc. Na miejsce udała się nasza ekipa gastronomików, która w pierwszych miesiącach działalności hotelu decydowała o kształcie tamtejszej gastronomii. Ja zostałam poproszona o wprowadzenie hotelu na rynek od strony marketingowej. Lokalizacja hotelu, w odległej aczkolwiek znanej miejscowości wypoczynkowej (półwysep Helski) należała do tak zwanych trudnych ale sam obiekt był wdzięczny do sprzedaży jako produkt jak na tamte czasy ekskluzywny z basenem i SPA. Tamtą, odległą już w czasie przygodę z nadmorskim hotelem wspominam bardzo sympatycznie jako interesujące dla mnie doświadczenie zakończone sukcesem.  W ramach podziękowania za włożony trud i wiedzę poprosiłam Zbigniewa Niemczyckiego o darowiznę na rzecz szkoły mojego syna, która cierpiała na brak pomocy dydaktycznych, w tym telewizorów do szkolnej świetlicy i klas.  Jako właściciel firmy produkującej sprzęt RTV biznesmen nie miał z tym żadnych problemów. Niestety szkoła zlikwidowała się po kilku latach wraz z telewizorami, zrobiłam więc tak zwany Monkey Biznes. Ze Zbigniewem Niemczyckim zetknęłam się po raz drugi dopiero po wielu latach przy organizacji pikniku lotniczego w Góraszce. Ale to już inna historia. A wczasowiczom tego lata, w miejsce ulewnych deszczy słońca na polskich plażach życzę.

Zdjęcia: Neony Orbisu przy ulicy Brackiej w Warszawie, czerwiec 2011 – Archiwum Jarzębiny; Hotel Orbis Cracovia, Kraków, Zygmunt Put via Wikimedia Commons GNU Licencja Wolnej Dokumentacji; Hotel Bryza 1995 J.Bartuszek – od lewej: szefowie kuchni hotelu Victoria Jacek Szczepański i Janusz Kosik, ja z synem, Stanisław Frączyk – zastępca kierownika gastronomii hotelu Victoria, Zbigniew Czubak – kierownik gastronomii hotelu Europejski (z pieskiem Czapusiem).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Barometr hotelowy, MOJE OPOWIADANIA i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free