Był 2008 rok. France Télécom, francuski potentat telekomunikacyjny, właściciel Orange i
największy akcjonariusz Telekomunikacji Polskiej (49,79% akcji) rozpoczął zakrojoną na wielka skalę restrukturyzację firmy mającą na celu dogonienie konkurencji wraz z aktywną ekspansją rynkową. Zwolniono ok. 22 tys. osób likwidując poszczególne oddziały firmy a pozostałych pracowników, których zwolnić się nie dało, przenoszono przymusowo na inne stanowiska pracy. Jeśli komuś przeprowadzka nie odpowiadała dostawał tak zwaną ofertę nie do odrzucenia i albo ją przyjmował albo się zwalniał albo….. popełniał samobójstwo. Przez pierwszych 20 miesięcy dokonywania zmian życie odebrało sobie 25 zatrudnionych. Byli pracownicy, którzy przeżyli i odeszli z firmy określali swoją byłą pracę mianem piekła.
Ils ont failli me tuer (O mało mnie nie zabili) to tytuł książki Vincenta Talaouit, inżyniera i pracownika kadrowego France Télécom. Stwierdza w niej, że udało mu się uniknąć samobójstwa tylko dzięki intensywnej terapii psychologicznej i farmakologicznej oraz w mojej opinii HR-owca z dużą wiedzą opisuje kolejne procesy degradacji pracowników we France Télécom dzieląc je na etapy: destabilizacji, izolacji i destrukcji.
Wspomina o praktykach kadry kierowniczej, którą uczyniono odpowiedzialną za „downsizing” (z ang.: „zmniejszanie” – zespół działań podejmowanych przez kadrę zarządzającą organizacji zmierzający do obniżki kosztów przedsiębiorstwa, a także skali jego działania w celu poprawienia efektywności firmy i jej konkurencyjności na rynku - Encyklopedia Zarządzania) a także o kursach dla tejże kadry, którą konsultanci nauczali, w jaki sposób przezwyciężać „opornych pracowników.”
„Na rynku pojawił się nowy, straszny zawód. Firmy wynajmują osoby, by zniszczyły życie pracownikom i doprowadziły do odejścia tych nieposłusznych.
– Bohdan Wasilewski: Tak. Podczas mojej praktyki lekarskiej miałem do czynienia z efektami działalności takich „specjalistów”. Osobami głęboko zranionymi psychicznie, wytrąconymi z życia zawodowego i osobistego.
- Kim są czyszczyciele?
- To przedstawiciele różnych zawodów, prawnicy, byli pracownicy służb specjalnych, tzw. trenerzy lub konsultanci.
- Czy działanie takiej osoby lub wynajęcie jej przez przedsiębiorcę jest niezgodne z prawem?
- To oczywiste łamanie prawa, nie tylko kodeksu pracy, ale też kodeksu karnego. Nie spotkałem się jednak z ukaraniem czyściciela bądź zatrudniającej go dyrekcji.
- Czy to prawda, że niektórzy pracodawcy zatrudniający takich „specjalistów” stosują mobbing jako sposób zarządzania kadrami?
- To często najbardziej skuteczny sposób pozbycia się potencjalnego konkurenta lub innej niewygodnej osoby. – Czyściciel w firmie”, Gazeta Wyborcza, 15.11.2010.
W 2010 roku sytuacja we France Télécom stała się kryzysowa. W ramach działań naprawczych dyrekcja organizacji ogłosiła tzw. nouveau contrat social – nową umowę społeczną mającą na celu poprawę stosunków panujących w pracy, zatrudnienie 10 tys. nowych pracowników i lepsze warunki pracy. Jest takie powiedzenie, że tam gdzie zwalniają będą przyjmować. W przypadku France Telecom okazało się ono trafne……tylko jakim kosztem !!!
„Groźba bezrobocia sprawia, że arogancja i cynizm zostają podniesione do rangi metod zarządzania. W systemie zawziętej konkurencji zimne i twarde traktowanie staje się regułą (…) We Francji stres w pracy oraz koszt ekonomiczny związany z konsekwencjami, jakie pociąga on dla zdrowia, pozostaje zjawiskiem oszacowanym tylko w niewielkim stopniu. Stres nie jest uznawany ani za chorobę zawodową, ani za bezpośrednią przyczynę zwolnienia z pracy, podczas gdy lekarze specjalizujący się w medycynie pracy oraz psychiatrzy stwierdzają wzrost zaburzeń psychosomatycznych, nadużywania alkoholu oraz środków psychotropowych, wynikających ze zbyt wysokiej presji związanej z pracą” - Molestowanie moralne, perwersyjna przemoc w życiu codziennym – Marie-France Hiridroyen.
Perwersyjne systemy zarządzania, jak ten powyższy czy też najbardziej kontrowersyjny z nich forced ranking znane są w teorii i praktyce zarządzania. System jest bezdusznym systemem ale dotyczy jednostek. Szacuje się, że tylko we Francji dochodzi rocznie do ok. 400 samobójstw na tle zawodowym (portal RynekPracy), temat znany jest dobrze również Chińczykom a Japończykom nie, gdyż Japończycy nie popełniają samobójstwa tylko umierają na skutek przepracowania (karoshi).
Był 2005 rok. Grupa Hotelowa Orbis rozpoczęła konsekwentne wdrażanie nowej strategii rozwoju w oparciu o restrukturyzację bazy hotelowej, Biura Zarządu i struktury spółki. Mamy rok 2011. „Spółka Orbis wraz ze spółkami zależnymi Orbis Transport i Hekon-Hotele Ekonomiczne tworzy największą w Polsce oraz w Europie Środkowej grupę turystyczno-hotelową” – Wikipedia. W 2005 roku Spółka Orbis wraz ze spółkami zależnymi Orbis Transport, Orbis Travel, Orbis Casino i Hekon Hotele Ekonomiczne również tworzyła największą w Polsce oraz Europie Środkowej grupę turystyczno-kapitałową. Coś się zmieniło? Spółek ubyło. Czyżby downsizing?
Kursów dla kadry kierowniczej pt. jak przezwyciężać „opornych pracowników” sobie nie
przypominam w początkowym procesie zmian, w którym uczestniczyłam a tylko konsultingową firmę doradczą pracującą nad strategią oraz przeprowadzającą assessment (ocenę) pracowników oraz rekrutację wewnętrzną na stanowiska pozostałe po restrukturyzacji organizacyjnej a także nowego dyrektora HR-u, który wkroczył do Orbisu z bagażem wieloletniego doświadczenia w Telekomunikacji Polskiej i został moim bezpośrednim przełożonym w miejsce dotychczasowego, czyli Prezesa Spółki. Bałagan się zrobił wtedy niesłychany, kompletnie rozjechała się struktura, zakresy odpowiedzialności rozpłynęły jak we mgle a komunikacja wewnętrzna funkcjonowała głównie na korytarzach biurowca, czemu nie należy się zapewne dziwić w okresie gwałtownych i powiedziałabym nawet, wdrażanych z pewną nerwowością….. innowacji.
Dlaczego więc tamten okres w mojej karierze zawodowej do dzisiaj odbieram tak samo jak wtedy, chociaż patrzę z dystansu lat. Dlaczego odczuwam jako bardzo bolesny okres totalnej destabilizacji i izolacji…..Czyżby stres mnie wtedy pokonał?
„Stres jest definiowany w psychologii jako dynamiczna relacja adaptacyjna pomiędzy możliwościami jednostki, a wymogami sytuacji” – Wikipedia. Najwyraźniej miałam problemy adaptacyjne i nie potrafiłam się odnaleźć jako jednostka lubiąca porządek w panującym wokół chaosie. O chaosie, który ponoć jest uporządkowany napiszę kiedy indziej….
A co mi zostało z tych lat? Też napiszę …ale jeszcze nie dziś.

Facebook
Zwierzolubni
Podobno Francuzi figurują na I miejscu najbardziej nielubianych cudzoziemskich szefów w Polsce.To chyba nie jest przypadek?