Z dowcipów krążących nieustannie w internecie ostatnio spodobał mi się następujący:
pewnego dnia żona nie wróciła na noc do domu a mężowi powiedziała, że spała u przyjaciółki. Mąż zadzwonił zatem do 10 jej przyjaciółek ale żadna z nich nie potwierdziła…
Pewnego dnia mąż nie wrócił na noc do domu a żonie powiedział, że spał u przyjaciela. Żona zadzwoniła zatem do 10 jego przyjaciół, ośmiu potwierdziło, że u nich spał a dwóch, że jeszcze jest….
„Curitiba 19 lipca 1986
Wczoraj był tu I., zrobiłam sernik i zabrał połowę (dostarcza mi ser i rodzynki, ja dodaję resztę, na co dostaję od niego pieniądze) i co tydzień mu sernik piekę. Wczoraj odszedł smutny, gdyż mu powiedziałam, że czekam na telefon od Portugalczyka – mnie też było smutno, bo lubię tego drania. Ale on przedostatniej niedzieli, kiedy mnie zabrał na obiad w restauracji i potem spędziliśmy bardzo miło czas – powtarzał wiele razy, że była to bardzo miła niedziela – a trzy dni potem telefonował do mojej przyjaciółki, tylko, że ona z nim nie poszła, bo ma męża….Naturalnie ona zaraz mnie zawiadomiła i to było ostrzeżeniem, by się nie angażować na nowo. Więc teraz, kiedy chciał powtórzyć tę niedzielę, powiedziałam, że nie mogę, gdyż czekam na ten telefon. A swoją drogą czekałam naprawdę.”
To „naturalnie” powyżej jest dla kobiet charakterystyczne? Kiedyś doświadczyłam czegoś podobnego na własnej skórze tylko chyba z trochę innych pobudek. Zerwałam znajomość z chłopakiem a on następnego dnia umówił się z moją, nieświadomą tego faktu, koleżanką…..Zaraz po randce przybiegła do mnie zdyszana, żeby mi o tym spotkaniu opowiedzieć. Mało tego, przytargała ze sobą różę, którą „mój były” wręczył jej na spotkaniu. Jestem przekonana, że kierowała nią przemożna chęć pochwalenia się sukcesem, że odbiła mi chłopaka a nie ostrzeżenie mnie, że jest on pokroju pana I.
„Poprzedniej niedzieli Dinah zmusiła mnie do wyjścia na miasto. Zła byłam, bo się wstydzę siedzieć w cukierni, jakbym szukała sobie kogoś ale wróżka mi kazała….Byłam u wróżki, sławnej, powiedziała, że w lipcu poznam mojego cudzoziemca, który będzie akurat taki jak chcę, w wieku 59 lat lub wyglądający na tyle lat, nie bardzo bogaty ale absolutnie nie biedny, będzie miał posiadłość nad morzem lub poza miastem, wolny, dzieci dwoje już kompletnie niezależnych, „brunet jasny” – jak tu się nazywa ciemnowłosy bez mieszanki murzyńskiej. Ale kazała mi wychodzić dużo z domu, przede wszystkim jeść dużo w restauracji lub lanszolecie (skąd na to pieniędzy?), bo do domu to on nie przyjdzie…..Więc Dinah, której to powtórzyłam, ciągnie mnie gdzie może. W niedzielę policzyłyśmy stan naszej gotówki i spotkałyśmy się w mieście. Obejrzałyśmy wszystkie witryny, szukając ładnych i niedrogich butów, co jest zajęciem nie lada i okazało się, że wszystkie cukiernie zamknięte w niedzielę po południu! Pozostały tylko lanszolety (kanapki, pizza, piwo)….”
O wróżkach i ich miłosnych przepowiedniach już na Jarzębinie wspominałam (Opowiadanie: Królowa denarów)….mam wyrobioną opinię w tym względzie czyli nie wierzę w trafność wróżb mniej lub bardziej sławnych pań (i panów), których zatrzęsienie w internecie. Wolę sobie postawić pasjansa, pytając karty o przyszłość – przynajmniej nic mnie to nie kosztuje a ćwiczy umysł. Poza tym i tak za chwilę zapominam o co pytałam, bo przecież to tylko zabawa. Skoro każdy może się nauczyć wróżenia na kursach z lepszym lub gorszym skutkiem, bez względu na posiadane zdolności prekognicji, to jakość tychże wróżb jest tyle warta, co człowiek, który przepowiada przyszłość. Mojej babce bym uwierzyła…
Ostatnia z wróżb powyższego rodzaju wpadła mi nieproszona na wiosnę zeszłego roku
sms-em na komórkę. Najpierw dostałam wizerunek serca na dłoni a w chwilę później tekst: „Widzę bardzo wyraźnie, że Wasz związek zostanie szczęśliwie skonsumowany. Oboje będziecie bardzo zadowoleni. Czeka Was wiele wspólnych, niezapomnianych chwil. Będziecie sobie nawzajem całkowicie oddani. Czeka Was nawet ślub”…
Nie wiem skąd się wzięła, pewnie trafiła do mnie przez pomyłkę poprzez bramkę sms-ową….
„Wróżka mówiła, że w maju 87 już będę mieszkać z moim ukochanym, bardzo szczęśliwa…ona powiedziała mi coś, co daje nadzieję, że się nie pomyliła….że będę się bawić jak nigdy, podróżować jak nigdy, że zmieni się moje życie kompletnie. Myślałam, że stanie się to, gdy poznam tego kogoś….aż nagle zdałam sobie sprawę, że już się realizuje..przecież ja nigdy w Brazylii nie tańczyłam a już tańczę.”
Na dwoje babka wróżyła….teorię do wróżby zawsze można sobie dorobić. Następnie „moja wróżka” sms-owa napisała: będzie ona ci całkowicie wierna i oddana. Czy mam Ci przedstawić, kiedy dokładnie nastąpi Wasz ślub i jaka będzie Wasza wspólna przyszłość? Wróżka najwyraźniej nie sprawdziła, czy pisze do mężczyzny czy do kobiety. Odpisałam więc krótko „nie”, żeby się jej pozbyć i w ten oto sposób dałam się nabrać na 4,50.
Dwa razy też poprosiłam o bezpłatną wróżbę wróżki internetowe, jedną polską, drugą amerykańską. Scenariusz postępowania w obu wypadkach był taki sam, czyli zarzucana byłam w krótkich odstępach czasu przepowiedniami różnej maści ‘z haczykiem”, czyli wrzucano mi za każdym razem coś intrygującego podając jednocześnie numer konta. Kiedy się dobrze wczytałam w treść kilometrowych przepowiedni, znajdywałam w nich niekonsekwencje, które zapewne każda wróżka wytłumaczyłaby na swój czarodziejski sposób.
” Teraz pewien inżynier architekt, Węgier, 64 lata, chce abym z nim pojechała do Rio i S.Paulo, bo w obu miastach ma ofertę lepszej pracy za płacę fantastyczną, 45 tysięcy nowych t.j. 45 milionów dawnych! Ja zarabiam 2 tysiące. Ale chłop ogromny, jak drzwi, z wielkim brzuchem i nie interesujący, czuję się przy nim jakbyśmy już byli małżeństwem 40 lat myśląc o rozwodzie. Wolę moją pensyjkę, która da mi jedzenie i niewiele więcej. A zresztą, gdyby nawet ósmy cud świata mnie prosił na żonę, nie mogłabym zostawić syna. Myślałabym stale, co on tu robi, czy nie leży w tej oficynie skrwawiony. …”
![201008131412060.Fotolia_2008228_S[1]](http://jarzebina.com/pl/wp-content/uploads/2011/08/201008131412060.Fotolia_2008228_S1.jpg)
Facebook
Zwierzolubni
„Love is the flower you’ve got to let grow.” ~ John Lennon
„The only abnormality is the incapacity to love.” ~ Anais Nin
Are you waiting for
Heart in hand
Woman and man
See me where I stand I am
Heart
Heart in hand
„Sometimes it’s a form of love just to talk to somebody that you have nothing in common with and still be fascinated by their presence.” ~ David Byrne
Thanks for the post
Very happy to see your article, I very much to like and agree with your point of view.
I admire the way you express yourself through writing. Your post is such a refreshing one to read. This is such an interesting and informative article to share with others. Keep up the good work and more power. Thanks!
I must appreciate you for the information you have shared.I find this information very useful. I really enjoyed reading this post
Many thanks for sharing this info. Excellent sugestions and data, great treatment..Will recommend.
So here I come with my opinion: excellent web site and educational posts. Thanks for your stories Keep up the good work
Acquiring go through this I assumed it had been really educational. I recognize you taking some time and energy to place this informative article with each other. I when once again uncover myself shelling out strategy to considerably time equally looking at and commenting. But so what, it absolutely was nonetheless worthwhile!
Excellent line up. We are going to be linking to this excellent report on our web site. Sustain the nice creating.
Right after all, what a terrific internet site and educational posts, I’ll upload inbound website link – bookmark this net website? Regards, Reader.
Excellent submit. I’m going through several these troubles.
I’d should look at with you right here. That is not something I generally do! I just take enjoyment in reading through a article which will make people feel. Moreover, many thanks for permitting me to comment!
I actually like your weblog! Regards
Bardzo interesujace,zawsze te wstawki brazylijskie dodaja smaku Twoim opowiadaniom.Smak wysmienity!
M.B.