U Gałczyńskiego przed Sukiennicami
Gdzie wciąż idzie walc „Zalany słoń”
Dorożka zmierza a w niej zakochani
Dorożkę ciągnie pijany koń
To kroczy stępa, to rusza galopem
Jakby się zerwał, pofrunąć chciał
I w równy kłus przechodzi potem
Na prawo jazdy egzamin zdał?
Nocą szaloną ogórki się kiszą
A z piwnych kufli leje się piana
Tam nad Krakowem księżyc wisi
I noc jest cała zaczarowana.
Rzucił dziewczynę łachudra marynarz
Ona z tęsknoty poszła na dno
Ich wspólny walc znów się zaczyna
Miłość wybacza i zdradę i zło
Wystarczy tylko, że ktoś mignie broszką
Dorożkarzowi pył srebrny sypnie
W uliczkach błądzi koń wraz z dorożką
Jak sen nad ranem na amen zniknie
Koń wytrzeźwieje, weźmie na kaca
Fiakier zmęczony ziewnie i zaśnie
Miłość na jedną noc tylko wraca
Wiecznej miłości mit tylko w baśniach
Czeka dorożka na Placu Zamkowym
Warszawska Starówka w słońcu zachwyca
Nie stare dachy tu błyszczą Krakowa
Które wysrebrzył pył spadły z księżyca
Lecz śmieją się wokół dachówki czerwone
Zwieńczają barwnych kamienic ściany
Marynarz bierze dziewczynę za żonę
Wierny jej będzie mąż ukochany
Koń ze szczęścia upił się prawie
A słoń na szczęście trąbę podnosi
Zaczarowana dorożka w Warszawie -
Tutaj dziewczyna do walca Cię prosi.
Zdjęcie: Plac Zamkowy, Warszawa, lipiec 2011 – Archiwum Jarzębiny
; Jan Marcin Szancer, Kraków, Dorożka, 1965
Komentarz na FB: Grażyna Haber To jeden z piękniejszych wierszy jakie znam. Dzięki Iwonko.
Facebook
Zwierzolubni
I am a big fan of yours and admire your writing talent.. Thank you for sharing it
What an excellent web site. Congratulations. Regards
Fantastic line up. We are going to be linking to this fantastic write-up on our website. Sustain the nice composing.
Thanx for that energy, sustain the great function Wonderful function, I’m planning to begin a modest Website Engine program operate utilizing your internet site I really hope you take pleasure in running a blog using the well-known BlogEngine.web.Thethoughts you express are actually brilliant. Wish you’ll proper some much more posts.
Miód na moją „starganą” duszę… Zawsze kochałam Gałczyńskiego („Już kocham Cię tyle lat…”)
Warszawę, a teraz (do tej miłości) i Ciebie Iwonko dorzucam…:)!
Pozdrawiam, Halina