Nie znam jeszcze takiego obrazu
W żadnej galerii go nie znajduję
Na którym jesień by malarz ukazał
Jak Bóg ją na ziemi co roku maluje
Nie odnalazł nikt w barwach jesieni
Starego złota, co przebija z ukrycia
W słonecznej żółci czasem się mieni
Z brązów wyziera leśnego poszycia
Tak wiele barw na rożnych paletach
Jednej za dużo, innej znowu za mało
Portrety podziwiam dojrzałej kobiety
Lecz jej duszy nie widzę a tylko ciało
Facebook
Zwierzolubni
Antidotum na Twoje smutne obserwacje, a może z resztą raczej balsam łagodzący:
Rada, jakiej udzielono starszemu Panu, który wszedł do fitness centrum i zapytał trenera:
„Na której maszynie mam ćwiczyć, żeby młoda dziewczyna zwróciła na mnie uwagę?”
Trener spojrzał na niego, zmierzył go od stóp do głowy i powiedział:
- Chyba najlepiej jak Pan spróbuje… na bankomacie !
A więc głowa do góry moje piękne, dojrzałe Panie
Serdecznie pozdrawiam, zwłaszcza te 50 +
Pan Giedymin wie, co myślą mężczyźni, więc nie będę polemizować z jego opinią.
Dużo pewnie zależy od tego, w jakim jesteśmy wieku i jakie mamy oczekiwania w tym okresie, bo przecież inne jako nastolatkowie, a inne jako osoby dojrzałe.
Teraz jesień, pora dojrzałości. A obraz drogi z brzozami jakże znajomy. Najpiękniejszą jesień widziałam nad jeziorami, gdzie kolory drzew były przebogate. Pływając na żaglówce nie mogłam nacieszyć oczu. Ale może to i samo pływanie, towarzystwo, swoboda i oddychanie pełną piersią wzmagało odczucie piękna?
Prawie każdy mężczyzna na pierwszym miejscu przed wszystkimi innymi zmysłami – stawia WZROK. Wrażenia te przenoszone są do superego.
Opieram ten pogląd na ideologii Zygmunta Freuda o podświadomym charakterze procesów psychicznych człowieka oraz priorytetowej roli libido czyli popędu seksualnego i motywacjach.
Freud uważał, że procesy irracjonalne nie są możliwe do skorygowania ani też nie da się ich wyeliminować z psychiki człowieka.
Dlatego w Twoim wierszu Jarzębinko czytamy :
”… Portrety podziwiam dojrzałej kobiety
Lecz jej duszy nie widzę a tylko ciało.”
Mężczyźni chcą i lubią szczycić się swoją kobietą. To, że pragną mieć partnerkę urodziwą, wytworną i mądrą nie świadczy wcale o tym, że traktują ją przedmiotowo. Po prostu porównując z innymi kobietami dumni są, że jego kobieta jest ‘NAJ’. Ot taki swego rodzaju splendor w gronie innych osobników płci męskiej – pozostałość z czasów, gdy kobieta de facto była „zdobyczą”. Dlatego też
u mężczyzny pierwsza analiza „zdobyczy” dotyczy wizualizacji urody ciała, które białogłowy wszystkimi dostępnymi środkami starają się podkreślać.
Wracając do teorii Freuda w podświadomości wówczas wszelako jest SEX.
Kobiety oczekują jednakże na początku gry miłości uwodzenia, zdobywania…
Lecz gdy ofiarę mą trawię żarem to cierpieć muszę
że ją me ciało tak opętało choć oprócz ciała mam przecież i duszę
Lecz we mnie ten sex jak chwast ją zagłusza
Nikt nie wie że jest pod sexem i dusza
Śpiewała Kalina Jędrusik
„…Kobiety wymagają szacunku. Szacunku przejawiającego się w rzeczach banalnych, takich jak przepuszczanie ich w drzwiach, podawanie płaszcza czy niesienie jej ciężkiej torby aż po rzeczy zasadnicze: szacunek do jej ciała, zasad, poszanowanie godności jako kobiety…”
Gdzie się podziała męska szarmancja – savoir-vivre ? ? ?
Więcej w literaturze
Hall, C.S.; Lindzey, G. (1994). Teorie osobowości. Warszawa: PWN
Jedlicki, W. (1961). Co sądzić o freudyzmie i psychoanalizie? Warszawa: Wiedza Powszechna
Piękny wiersz, smutna puenta, jakże prawdziwa.
Pozdrawiam
M