Mogłabym w zwiewnej sukience…

Mogłabym w zwiewnej sukience
W barwne liście jesienne ubrana
Na spacer pójść z Tobą za rękę
Jak dawniej znów zakochana…

Słońce przez drzewa prześwieci
Ptak słodko w gałęziach zanuci
W sukience tej bardzo kobiecej
Tobą sobie w głowie zawrócić..

Niech się liście sypią, niech krążą
Niech wirują w powietrzu, spadają
Przez chwilę na sukni niech siądą
Gdy się nasze ręce spotkają..

A gdy jesień już z dymem siwym
Zgniłe liście do nieba wprost pośle
Ja na dłoni Twych znak niecierpliwy
Odpowiem szczerze, radośnie…

Zdjęcie; Archiwum Jarzębiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Miłość patykiem pisana i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free