Tak wiele jest bólu na ziemi
bez końca, bez końca łzy płyną……
I teraz ktoś walczy z tęsknotą
lub z własną się zmaga rozpaczą,
jęk w piersi stłumiając żałosny – -
A przecież każdy miał wiosny
i chwilę szczęścia miał złotą
i dłońmi czerpiąc pełnymi
cieszył się jasną godziną…..
- Dlaczegóż nic nie odłożył
na dni, co się męka rozpłaczą?
A gdyby tak kiedy w ciszy
mimo swej własnej rozterki,
mimo swej własnej udręki,
zapomnieć o swej niedoli,
odrzucić precz smutek wszelki
i czyjeś odebrać męki?…..
Przecież Bóg prośbę usłyszy
i w ciężkich chwilach pomoże…..
Potrzeba tylko z ufnością
zawierzyć Jego dobroci
i życie komuś rozzłocić,
kto cierpi – kędyś – nieznany –
Potrzeba tylko z miłością
o spokój dla niego prosić,
jakby był bliski — kochany – -
- – - – - – - – - – - – - – - – - – -
I szczęścia mu chwilę darujesz
kiedy zapomni, co boli
i ciszę w sercu uczuje……..
- – - – - – - – - – - – - – - – - -
Tak wiele jest bólu na ziemi,
bez końca, bez końca łzy płyną.
– Gdybyż tak cichą godziną
dla drugich dłońmi szczodrymi
z modlitwy czerpnąć garść słońca
i rzucać, rzucać bez końca?….
„Hejnał” 1939, R.11. Z.1
Facebook
Zwierzolubni
Dlatego nie mogę darować Niemcom wojny, tych nienapisanych strof, tych nie poznanych poetów tej zwałconej młodej Polski. Nie zapominam o ZSRR, ale czego się innego można było po nich spodziewać.
Iwona opublikuj coś o Jance na Wikipedii – piękne wiersze, piękny człowiek.