Listopad, to dla Polski niebezpieczna pora? *
Czarną sukienkę już za rok wdzieją wdowy
I Polska doświadczy, co to znaczy pokora
Imperium gdy stłumi krwawo bunt narodowy
Cóż z tego, że do walki w randze kapitana*
Kobieta stanie w partyzanckich podchodach
Pod Stoczkiem wojsk polskich wielka wygrana
W Kazimierzu na wiosnę pochyla swe głowy*
Szturm na Warszawę! Na Woli Reduta Ordona
Jeszcze się broni poezją wieszcza – patrioty*
Generał Sowiński! Legendy nikt nie pokona
Choć wola się wzięła z Ordona ochoty*
Bynajmniej nie miałam zamiaru szargać pamięci Powstania Listopadowego powyższym wierszykiem. Pierwsza gwiazdka, to cytat z Nocy Listopadowej Stanisława Wyspiańskiego, również autora Warszawianki, w której Stary Wiarus, także dzięki pamiętnej roli Ludwika Solskiego, urasta do roli symbolu. Druga gwiazdka to Emilia Plater, polska Joanna d’Arc. Trzecia mówi o jednej z bitew Powstania Listopadowego pod Kazimierzem Dolnym, kiedy to generałowi Sierawskiemu (Jan Kanty Julian Sierawski herbu Słoń) nie powiodła się przeprawa przez Wisłę pod osłoną nocy. Czwarta zaś to oczywiście Adam Mickiewicz, który wysadził Ordona na Reducie:
.
.
Nam strzelać nie kazano. — Wstąpiłem na działo
I spójrzałem na pole; dwieście armat grzmiało.
Artyleryi ruskiej ciągną się szeregi,
Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;
I widziałem ich wodza: przybiegł, mieczem skinął
I jak ptak jedno skrzydło wojska swego zwinął;
jakkolwiek tak naprawdę, to Juliusz Konstanty Ordon, oficer dowodzący baterią artylerii w reducie nr 54 zginął
śmiercią samobójczą we Florencji a następnie pochowany został na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Ostatnia, piąta gwiazdka to Juliusz Słowacki i „Sowiński w okopach Woli”:
W starym kościółku na Woli
Został jenerał Sowiński,
Starzec o drewnianej nodze,
I wrogom się broni szpadą;
A wokoło leżą wodze
Batalionów i żołnierze,
I potrzaskane armaty,
I gwery: wszystko stracone!
w korelacji Ordon-Sowiński z informacją podaną przez Gazetę.pl w ślad za PAP w listopadzie ubiegłego roku: „Słynna Reduta Ordona znajduje się na warszawskiej Ochocie, a nie jak do tej pory powszechnie sądzono na Woli.”
Bądź tu mądry i pisz wiersze. Co jest prawdą historyczną, co „kaczką dziennikarską” a co licentia poetica?
W 1815 roku w Warszawie mieszkało około osiemdziesięciu tysięcy osób. W roku Powstania Listopadowego liczba mieszkańców podwoiła się. Znaczącą grupę ówczesnej społeczności stanowiła młodzież, w tym także ta ucząca się w murach Podchorążówki, według koncepcji wielkiego księcia Konstantego, szkole kształcącej lojalnych względem Rosji oficerów. Pod koniec 1828 Piotr Wysocki zawiązał w niej tajny związek. W tym samym czasie w całym Królestwie narastały nastroje rewolucyjne wrogie caratowi, we Francji z powodzeniem udało się obalić dynastię Burbonów a równolegle w Europie rodziła się opozycja przeciwko Świętemu Przymierzu….
Wyszli ciemną nocą listopadową
Browaru pożar nie oświetlił im drogi
Rozpalili więc serc własnych pożogą
Ognisko walki i powstanie narodu…
Nad Arsenałem łuna jak w piekle
Dymem warszawskie niebo zasnute
Arystokracja chroni zaciekle
Władzy w okowy caratu zakutej…
A potem bitwa wygrana, przegrana
I znowu mrok na miasta rogatkach
Warszawa w sercach niepokonana
Żałobę wdziewa syrenka warszawska..
Generałów słabości i bogaczy zdrada
Iluż powstańców przez nich nie żyje!
Biały ptak na czarnej sukni przysiada
Gdzie serce gorące wciąż bije…
Artur Grottger, autor obrazu „Pożegnanie powstańca”, którego ojciec walczył w Powstaniu Listopadowym, został pochowany również na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie, obok Marii Konopnickiej, Gabrieli Zapolskiej i wielu, wielu innych zasłużonych i znanych….Na tym jednym z najstarszych cmentarzy Europy (1786) odnajduje się mogiły różnych narodowości i wyznań.
Znam ludzi, dla których istotą życia stało się, gdzie zostaną pochowani i z jak wielkim splendorem granitowego nagrobka. Czy ci pochowani na katolickim cmentarzu pójdą do katolickiego nieba? A ci, którzy padli na polu bitwy i leżą pod białym krzyżem albo stosem kamieni już nieba dla siebie nie znajdą? A ci, którzy zostali wyjęci spod granitowej płyty, gdyż zabrakło rodziny, która by po dwudziestu latach opłaciła ponownie miejsce ich spoczynku, będą się błąkać niczym wygnani z raju? Miejsca na cmentarzach do tanich nie należą, więc chyba oprócz wyznania chodzi również o coś jeszcze.
Czy jest na świecie taka stacja kolejowa, na której mógłbym kupić bilet do Lwowa?
Czy jest na świecie taki pociąg beztroski, który by zawiózł mnie na dworzec lwowski? – fragment wiersza Mariana Hemara.
…na Łyczakowski cmentarz lwowski?
Piotr Wysocki, ten, który wyprowadził podchorążych ze szkoły w ową pamiętną noc listopadową spoczął na cmentarzu w swojej rodzinnej Warce, do której powrócił z zesłania na Syberię. Warka to też miasto ojca amerykańskiej kawalerii, amerykańskiego bohatera narodowego, generała Kazimierza Pułaskiego. Jeden z głównych przywódców wojskowych konfederacji barskiej, na sto lat przed Piotrem Wysockim nie został skazany na Sybir, jak Wysocki za bunt ale za usiłowanie królobójstwa! „tylko” na emigrację. Swoje ramiona otworzyła dla niego Ameryka, kiedy to Europa i Turcja odmówiły gościny.
„6 listopada 2009 Prezydent Barack Obama podpisał rezolucję nadająca pośmiertnie
honorowe obywatelstwo USA Kazimierzowi Pułaskiemu. Kazimierz Pułaski stał się 7. osobą w historii Stanów Zjednoczonych uhonorowana w ten sposób, obok Marii Józefa La Fayette, Winstona Churchilla i Matki Teresy z Kalkulty” – Wikipedia.
Jak widać Amerykanie są bardzo zachowawczy i restrykcyjni w swojej polityce imigracyjnej. Pułaski musiał czekać na obywatelstwo ponad dwieście lat. Generał został pochowany na plantacji w Savannah…
Za wolność naszą i waszą.
Dopóki pamięć jest w naszych sercach
Nieważne kiedy na zgon przyszedł czas
Na zawsze nigdy nie oddasz się śmierci
Póki Twój duch jest obecny wśród nas…




Facebook
Zwierzolubni