Zamiana miejsc

„Książę i żebrak” to powieść Marka Twaina o zamianie miejsc. Na jakiś czas książę staje się żebrakiem a żebrak księciem. W 1983 roku przebojem kin stała się komedia czerpiąca z pomysłu Twaina pt.: „Nieoczekiwana zamiana miejsc”, w którym zamożny, utytułowany biznesmen zepchnięty zostaje do nizin społecznych a jego miejsce zajmuje czarnoskóry, miejski żebrak. Pierwsza zamiana miała miejsce na skutek przypadku wynikającego z fizycznego podobieństwa dwóch chłopców, druga została specjalnie zaaranżowana przez osoby trzecie. Obie komedie omyłek dającego się nabrać otoczenia kończą się Happy Endem.

Książę i żebrak, bogaty i biedny….

Gdybym był bogaczem
Dejdel didel dejdel
Digu digu didel, dejdel dum
Cały dzień bym biddy, biddy bum
Gdybym ja był wielki pan.
Pracy bym się brzydził
Dejdel didel dejdel
Digu digu didel, dejdel dum
Gdybym ja był biddy, biddy bum
Digu digu didel, dejdel, pan – Skrzypek na dachu

Piosenki o treści….Gdybym ja był biedny, dejdel didel dejdel nie doszukałam się w pamięci. A przecież historia zna wiele przykładów zamożnych ludzi, chociażby biedaczyny z Asyżu czyli Świętego Franciszka czy świętego Grzegorza, którzy na własne życzenie zrzekli się bogactwa na rzecz innych wartości. Św. Aleksy przez wiele lat pędził żywot żebraka a w średniowieczu powstawały zakony żebracze. Nikt nie chce być świętym?

„Żebrak na pełen etat może zarobić nawet do 10 tysięcy złotych miesięcznie – donosi Onet.pl w listopadzie tego roku. „Szacuje się, że w Polsce żebraniem zajmuje się od 40 000 do 120 000 ludzi. Jest jednak niewielka, ale i najbardziej operatywna część tej grupy, która znalazła w tym sposób na życie i źródło zarobków. Najbardziej przedsiębiorczy i znający podstawy socjotechniki i manipulacji zarabiają miesięcznie od 1 600 do 10 000 PLN. To wystarczająco, by po kilku latach „pracy” spłacać kredyt hipoteczny czy kupić samochód. (onet.pl, 11.2011)”

Powyższa, wydawałoby się poniżająca konieczność życiowa w postaci żebractwa jest nieopodatkowana, kwotę przychodu żebraka należy traktować więc jako kwotę netto. Odnalazłam również informację o pani, która na Wyspach Brytyjskich dorabiała sobie w ten sposób po godzinach z nadzieją zakupu nowego wyposażenia kuchni.

Na szczycie piramidy społecznej Wielkiej Brytanii stoi Królowa Angielska. Dotacje państwowe na majestat plasują Elżbietę II na drugiej pozycji pośród europejskich monarchów konstytucyjnych.  Belgijski Albert II z dynastii Koburgów dostaje z budżetu państwa 10 388 000 EUR. rocznie, apanaże duńskiej Małgorzaty II wynoszą 10 078 034 EUR a hiszpańskiego Juana Carlosa 17 900 000 EUR. Najbardziej szczodrzy są Holendrzy – 39 473 000 EUR dla królowej Beatrix a Luksemburg i Norwegia plasują się w stanach średnich.
Niech każdy sobie policzy po swojemu ile to daje milionów złotych miesięcznie mając w pamięci, że głowy koronowane mają na utrzymaniu rodzinę i przede wszystkim królewski dwór.

Zamiana miejsc Twaina przypomniała mi trochę innego rodzaju zamianę z baśni Andersena, również mówiącej o księciu i o żebractwie tylko, że emocjonalnym. Sądzę bowiem, że żebraków emocjonalnych jest na tym świecie bardzo wielu. O wiele więcej niż tych z powodów ekonomicznych.
Baśń opowiada o ubogim ale za to zuchwałym księciu, który odważył się poprosić córkę cesarza o rękę. Podarował jej różę i słowika ale dary te nie przypadły cesarzównie do serca. Przebrał się więc królewicz za świniopasa i najął na służbę do cesarza. Sprytnie zmontował pięknie grający i pachnący potrawami garnuszek oraz grzechotkę, która przy potrząsaniu grała najpiękniejsze walce jakie wymyślono od początku świata. W zamian za te cudeńka zażyczył sobie pocałunków cesarzówny a ta dała mu je z ochotą. Całującą się parę nakrył cesarz po czym wyrzucił z granic cesarstwa.

- Ach, ja nieszczęsna! – powiedziała księżniczka. – Dlaczego nie zgodziłam się być żoną pięknego księcia. Ach, jakże jestem nieszczęśliwa.

Zdjął królewicz maskę świniopasa, umył twarz i stanął przed byłą cesarzówną w całej swej urodzie:

- Ukazałem się, by ci wyrazić mą pogardę! – powiedział – Nie chciałaś prawdziwego księcia, nie poznałaś się na róży i słowiku: a świniopasa całowałaś, aby dostać grająca zabawkę! Masz teraz za to!

I poszedł sobie do swojego królestwa, zatrzasnąwszy i zaryglowawszy jej drzwi przed nosem – Świniopas, Chans Christian Andersen

Morałów z opowieści Andersena wynika wiele, chociażby taki aby nie igrać z miłością i cenić sobie odruchy szczerego serca ale ten potrzebny na użytek niniejszego opowiadania brzmi: nigdy nie żebrz o miłość tam, gdzie możesz ją kupić a jeśli już to zrobisz, nie przyjmuj jałmużny.

Powróćmy jednak do rzeczywistości. Ustawowe, minimalne wynagrodzenie w 2011 roku w Polsce wynosi 1386 złotych miesięcznie, średnie wynagrodzenie zaś na podstawie danych GUS kształtuje się na poziomie plus minus 3.500 złotych. Zasiłek dla bezrobotnych wynosi 742,10 zł przez pierwsze trzy miesiące, później spada do 582,70 zł miesięcznie.
Jałmużna państwa nie jest zbyt wysoka.  W stosunku do parlamentarzystów i ministrów kształtuje się na poziomie najwyższych przychodów z żebractwa.  Parlamentarzyści i ministrowie otrzymują ustawowo  9 892,30 PLN miesięcznie plus dodatki i diety zwolnione z podatku dochodowego w wysokości ok. 6.500 zł. Członkowie Rady Ministrów 9.892 plus dodatek funkcyjny 2.649 i dodatek stażowy a ich Przewodniczący wynagradzany jest kwotą 16.564,25 złotych miesięcznie.

W parlamencie europejskim sprawy się mają zdecydowanie lepiej, europoseł dostaje 7 956,87 EUR miesięcznie przed opodatkowaniem plus diety na prowadzenie biura i niezależnie diety za udział w posiedzeniach. Komisarz zaś otrzymuje przyzwoite 24 874,62 EUR plus przysługujące mu dodatki……

W tym miejscu przypomniała mi się kolejna bajka Charlesa Perrault o Oślej Skórce. Ośla skórka, najbardziej znana baśń francuska, to opowieść o księżniczce, zmuszonej do opuszczenia królestwa, w którym chciał ją poślubić własny ojciec. Przebrana w oślą skórkę księżniczka najęła się do prania ścierek i czyszczenia owczarni. Odzianą ukradkiem w suknię ze słońca podejrzał ją okoliczny książę po czym po wielu staraniach i podstępach pojął za żonę. O morał z tejże bajki znacznie trudniej ale pokuszę się o następujący: nigdy nie żebrz o miłość. Odziej się w słońce a przyjdzie sama.

O ile informacja o potencjalnych zarobkach z żebractwa może wywołać pewien szok u nieświadomych ofiar manipulacji o tyle przychody dworów królewskich tego szoku nie wywołują. Do najbardziej zamożnych w naszym kraju, pozbawionego monarchy, zalicza się członków zarządów spółek notowanych na GWP. Mediana ich wynagrodzeń w 2010 roku wyniosła około 40.000 miesięcznie a najlepiej opłacanym szefem wśród spółek parkietu był Moshe Greidinger z rocznym zarobkiem 6,1 mln złotych ( w tym premia za ubiegły rok). Na piątej pozycji w rankingu spółek uplasował się mój były przełożony, czyli Prezes Orbisu Jean Philippe Savoye z kwotą 4,5 mln złotych – Onet.pl.  Nie zdążył się uplasować na pozycji pierwszej, gdyż odszedł ze spółki w połowie roku nie doczekawszy końca kadencji. Gdyby pomnożyć więc tę kwotę przez dwa wyszłoby plus minus 750.000 miesięcznie plus dodatki.*

Dawno, dawno temu, za górami za lasami…rozpoczęłabym swoją baśń z życia wziętą…żył sobie bogaty książę, który lubił długonogie blondynki ponad wszystko. Damy dworu farbowały się więc namiętnie na blond i chodziły na wysokich koturnach ale on i tak, znudzony jednymi wymieniał je na inne długonogie blondynki. Jedna z dwórek nie chciała się jednak przefarbować, chociaż książę czynił wielkie starania aby dołączyła do jego blond haremu. Podziwiał jej urodę, chwalił publicznie, nie szczędził słów zachwytu i uznania. Rozkapryszonym książętom się niczego nie odmawia, gdyż nie tyle, że rani się ich uczucia co rani się ich próżność a to boli najbardziej. Zmienił więc taktykę i zapraszał ją od czasu do czasu do sali tronowej, gdzie z tronu okazywał swoją władzę a tym samym pogardę dla dwórki niższego stanu. Nie zwolnił jej z dworu, chociaż mu do tego dworu nie pasowała kolorem włosów, dopóki nie ujrzał łez upokorzenia w jej oczach a tym samym nie nasycił się satysfakcją niczym świniopas:

- Ukazałem się, by ci pokazać mą niczym nieograniczona władzę! – powiedział – Nie chciałaś się poddać mej woli i udać się do fryzjera aby cię przefarbował. Masz teraz za to!
Jaki morał płynie z tejże bajki? Mężczyźni wolą blondynki.

*” Miejsce 5. Jean Phillipe Savoye,  roczne wynagrodzenie: 4,459 mln zł. Prezes Zarządu Orbis (sektor: hotele i restauracje); PricewaterhouseCoopers opublikował raport dotyczący wynagrodzenia prezesów największych spółek giełdowych. Z raportu wyłania się dziesiątka najlepiej wynagradzanych prezesów zarządów w 2010 roku. Opracowanie własne PwC na podstawie sprawozdań finansowych oraz sprawozdań zarządów z działalności analizowanych spółek za rok 2010.
Zdjęcia: Brama do pałacu Buckingham – 2000 oraz gabinet figur woskowych Londyn 1994 Jurek Bartuszek – Archiwum Jarzębiny; Ilustracja do bajki Świniopas Heinricha Leflera z 1897; Marylin Monroe w filmie z 1953 roku pt. Mężczyźni wolą blondynki; W opowiadaniu korzystałam z zasobów Internetu oraz informacji pozyskanych z portalu „Wynagrodzenia”

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE OPOWIADANIA, Własne zdanie i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free