Chciałabym, aby jeśli szczęście przyjdzie do mnie,
mieć siłę jemu nie otworzyć drzwi
i twarz odwrócić i myśl swą spokojnie
i nie uronić ani jednej łzy……
- Nie po to, by gdy minie me drzwi i bezpowrotnie,
napisać o nim najpiękniejszą pieśń
i na dnie serca złożyć ją samotnie,
by ją pokryła dni przędza i pleśń – -
Nie po to, lecz z obawy – lecz z wielkiego lęku,
że będzie tylko czarem słów lub snem
i, że me serce zapłonie mu w ręku
by stlić się w gorzką, dokuczliwą skrę – -
Więc tak bym chciała — by gdy przyjdzie do mnie,
mieć siłę własnych nie otworzyć drzwi
i twarz odwrócić i myśl swą spokojnie
i nie uronić ani jednej łzy……
Wisła, dnia 18 VII 1938 r. Hejnał 1938, R.10, z.9
Facebook
Zwierzolubni