Na króliki polowanie
Uciekajcie drogie panie
Bo się zaczynają łowy
Na dostojne białogłowy
W listopadzie łowów pora
Dziś królika nic nie chroni
Nie pomoże żadna nora
Fretka szybko z niej wygoni
Do nagonki pies spuszczony
Rusza cwałem poprzez lasy
Biegnie królik przerażony
Ciężkie dla szaraczka czasy
Na króliki przyszedł sezon
Gonić można je bezkarnie
Polną drogą, lasem, miedzą
Królem łowów łup kto zgarnie
Kiepski bowiem to myśliwy
Który wraca bez trofeum
Jego królik wiecznie żywy
A wypchane są w muzeum
Niech się wypcha, ten co goni
My kobietki w długą, hyc
Chyba, że da serce w dłoni
Puste ręce – nie ma nic
Goni łowczy, dyszy, sapie
Gdyż nieprawdą dzisiaj to
Że króliczka się nie łapie
Tylko trzeba gonić go…
Na króliki polowanie
Uciekajcie drogie panie
Bo się zaczynają łowy
Na dostojne białogłowy
Facebook
Zwierzolubni