Świąteczna karteczka

W opowiadaniu „Plastikowe Święta” Adam wspomina, jak to ongiś u niego w rodzinie na Wigilię bywało. Minęło jedno pokolenie, czyli w sumie nie tak dużo czasu, żeby Święta nabrały innego wymiaru. Nie będę się nad tymże wymiarem rozwodzić, zdarzało mi się dzielić opłatkiem z najbliższymi również we wnętrzach hotelowych a w tym roku, jak od wielu już lat, znowu czeka na mnie nakrycie u bliskich mi przyjaciół. Jeśli są życzliwe i gorące serca wokół, to niekoniecznie tradycji wspólnego kolędowania w rodzinnym gronie musi się stać zadość.

„więc śpiewam dla ciebie
chociaż nie możesz mnie usłyszeć
Kiedy przedrę się
I poczuję cię blisko mnie
Jadę do domu na Święta
Jadę do domu na Święta” – śpiewa Chris Rea (Driving home for Christmas)

W jednym z hoteli, w którym pracowałam, mieliśmy pracowniczą Wigilię. Już na samym jej początku mój przełożony zamknął się na długie godziny w pokoju obok aż zaniepokojona wsadziłam głowę przez drzwi, żeby sprawdzić, czy mu się nic nie stało. Nic mu się nie stało. Mozolnie, ze względu na słaby wzrok, wysyłał esemesy. Spytałam, czy musi to robić teraz..

- tyle ich dostałem…..a powinienem na każdy odpowiedzieć

Co do jednego muszę się ze swojej kwestii wycofać. Karteczki świąteczne wędrujące pocztą były zdecydowanie mniej kłopotliwe.
Byłam dzisiaj w warszawskim hotelu Marriott. Wystrój świąteczny, amerykański ale w barwach narodowych, biało a raczej srebrno czerwonych. Cenię sobie ten hotel za standard obsługi i wierność klimatom kraju, z którego pochodził założyciel sieci J.Willard Marriott.
Większość obiektów tejże marki, ponad trzy tysiące, znajduje się w USA a tylko niewielka ich część, około siedemdziesięciu, w innych światowych lokalizacjach.  Wędrując po Europie zatrzymywałam się w hotelach podobnej ze względu na standard, amerykańskiej sieci Inter.Continental, w których nam – pracownikom tejże sieci przysługiwało bezpłatne zakwaterowanie. Pieniądze to nie wszystko. Ten, jakbyśmy to dzisiaj fachowo nazwali benefit pracowniczy stanowił niebywałą, przynajmniej dla mnie atrakcję w czasach, kiedy średnie miesięczne, polskie wynagrodzenie kształtowało się na poziomie około 20 dolarów.

Do warszawskiego Marriotta mam też sentyment o charakterze świątecznym. Syn w wieku lat pięciu rozpoczął naukę w szkole muzycznej a uczniowie tejże szkoły dawali koncerty śpiewając kolędy przed Świętami w lobby hotelu Marriott. W przerwach pomiędzy występami hotel częstował dzieci posiłkiem w stołówce pracowniczej. W życiu się tylu kolęd na raz nie nasłuchałam, co wtedy.

Prawdziwie amerykański pomysł w polskim wykonaniu, pomijając fakt, że moje dziecko śpiewało u konkurencji. Syn obdarzony został przez naturę nie tylko dobrym słuchem ale i niezłymi warunkami głosowymi. Do chóru Teatru Wielkiego przyjęty został z marszu ale już nie starczyło czasu pomiędzy innymi, pozalekcyjnymi zajęciami aby kontynuować karierę śpiewaka. Karierę muzyka porzucił na własne życzenie a fortepian wymienił na keyboard’a i gitarę.
Mnie „słoń nadepnął na ucho” a genetycy mówią, że talenty się ponoć dziedziczy po dziadkach. Mój dziadek był organistą i nauczał gry na tym instrumencie a jasnowidząca babka miała wielkie, niebieskie oczy. Mój syn odziedziczył i talent i oczy…. po pradziadkach.
Ja o swoich pradziadkach nie wiem prawie nic, to znaczy, mogę się domyślać po sobie, że talentów żadnych nie posiadali.
Dzisiaj w Marriott’cie kolęd nie było tylko zabiegani goście hotelowi i stojący na baczność, uśmiechnięty personel.  Do wspólnego kolędowania w rodzinnym gronie jeszcze trochę czasu zostało a mnie, oprócz Chrisa Rea przypomniała się jeszcze piosenka Blue Cafe – Czas nie będzie na nas czekał.

Po stracony przez nas czas
W gruzach wymarzony świat
Wojny, kto z nas racje miał
Dzisiaj do nas mamy żal
Z niespełnionych marzeń stos
Żalem przepełniony głos
To, co tak bolało mnie
dziś zapomnieć już chcę
Czas nie będzie na nas czekał,
Wiec wybaczmy sobie to, co było w nas złe……

Myślę, że to dobre, świąteczne przesłanie, chociaż mam taką swoją ulubioną maksymę, że zrozumieć znaczy wybaczyć. Zrozumieć drugiego człowieka jest czasami bardzo trudno, kiedy się patrzy z własnej perspektywy.

Co do Wigilii, to też nikomu w talerze nie będę zaglądała, czy jest na nich potraw dwanaście.
Niech każdy je, to co chce i na co go stać byle gorące i życzliwe serca były wokół. I nawet się mogę w tym szczególnym okresie pogodzić z faktem, że wirtualna, bożonarodzeniowa miłość może przynieść jako taką pociechę samotnym sercom, na które nikt nie czeka i do których nikt nie spieszy na Święta, jak Chris Rea w swojej piosence.
A rozliczne talenty? Jak już się nie ma żadnego, to może chociaż talent do wybaczania? Może to jednak nie takie trudne…

A Święta tuż, tuż….

Zdjęcia:  Kolędy i posiłek w stołówce pracowniczej – 1993 – J. Bartuszek; Bombki, kwiaty i choinka w hotelu Marriott 2011 – Archiwum Jarzębiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii Biegnąca z wilkami, MOJE OPOWIADANIA i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Świąteczna karteczka

  1. wiesława pisze:

    Wybaczanie…może i ja mogę wybaczyć innym i wybaczyć sobie. Zwłaszcza po czasie, kiedy emocje ochłoną. Zawsze staram się zrozumieć drugą osobę to przecież nie znaczy, że się zgadzam z jej poglądami, ale rozumiem, co nią kierowało.
    Święta zawsze spędzam z najbliższymi, pamiętając o zasadzie „śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą”.
    Raz jeden wyjechałam z małym synkiem do Zakopanego przed świętami. Była przepiękna zima, smyk szalał na śniegu, chciałam by odreagował od ciężkiej sytuacji domowej.
    Towarzystwo było miłe i oprawa kolacji wigilijnej także, ale…brakowało mi rodziny, rodziców, rodzeństwa. Łza się w oku zakręciła przy dzieleniu opłatkiem. Wtedy postanowiłam , że już zawsze Wigilię będę spędzać z rodziną. I tak jest. Radosnych świąt.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free