Aquarius
Do gwiazd dalekich marzeniem umykam
Gdzieś pomiędzy Delfinem a Rybą
Wielorybem ogromnym, obok nieba równika
Najstarszy migocze gwiazdozbiór Wodnika.
Postać wspaniałą widzę jak żywą
Mężczyznę z dwoma pełnymi dzbanami
Wodę z nich leje światłem gwiazd migotliwą
Rzeki gwiazd popłynęły powodzią prawdziwą
Rozlewisko tworząc nad nami, pod nami.
Wpatrzona się huśtam na wiszącym moście
Pomiędzy niebem a ziemią zawisłam
Uciec by było z tej huśtawki najprościej
Ja krok po kroku się wspinam żałośnie.
Blaskiem mnie kusi gwiazd obręcz ognista
Aquarius mnie wzywa nie wydając głosu
Jak ogień czysty, górskich rzek woda czysta.
Krok za krokiem stawiam, z rozmysłem
By gwiazd sięgnąć, ziarno wyłuskać z kłosów
By w życiu w coś wreszcie uwierzyć
Gwiezdny pył sięgnie i mych kiedyś włosów
Wtedy gwiazdom powierzę koleje mych losów.
Daleka droga. Einstein potrafił ją zmierzyć
Między czarną przepaścią a błękitnym niebem
Horyzonty dalekie oddalając poszerzyć!
Od kogo, od czego mój horyzont zależy
Wodnik. Dwie planety okrążają go biegiem
Merkury i Uran, wolność i struktura
Trzecią planetą chcę podążyć do Ciebie
Gwiazdą jasną na Twym zapłonąć niebie
Marsem, który przyćmi Merkury i Uran.
Mars to moja gwiazda. Pod nią się urodziłam. Tak mówi horoskop. Horoskop powiada też, że z Wodnikiem powinnam przeżyć jeden z najwspanialszych, długotrwałych romansów – o ile odpowiedniego napotkam na swojej drodze. Nie napotkałam do tej pory, więc na logikę biorąc, wszystko jeszcze przede mną. Znajomi powiadają, że w moim wieku powinnam albo niańczyć wnuki albo uprawiać ogródek. Nic lepszego nie potrafią wymyślić. Nie mam wnuków, ogródka też nie mam…..Szukam więc swojego Wodnika. Powiadają też, że z tego samego powodu nie powinnam wybrzydzać i jak mi się trafi jakiś Wodnik Szuwarek to mam brać z dobrodziejstwem inwentarza. Rákosníček po czesku, to bohater animowanych bajeczek dla dzieci zamieszkujący staw Szmaragdowe Oczko. Jest cały zielony, nos ma jak zwisający glut, na głowie sterczy mu siedem włosków a uszy ma mocno odstające. Jest poczciwym, pomocnym wodnikiem nie pozbawionym sprytu i poczucia humoru.
A pogoda rozśpiewana,
a na chmurze bal do rana,
gada woda i sitowie,
że my mamy się ku sobie……Zielono mi
Dzisiaj również się wybrałam na poszukiwania. Już nie jest zielono tylko brązowo-biało, które za chwilę zamieni się na biało-brązowo. Sitowie mocno się przerzedziło i było jakby lepiej widać, to znaczy dalej było widać na pewno a perspektywa postrzegania spraw w związkach jest jak powszechnie wiadomo bardzo ważna.
Owieczki (przecież nie powiem sama o sobie – baran) mają oczy bursztynowe i smutne. Wzrok nie jest ich największą zaletą a w języku angielskim powiadało się, że „robić owcze oczy do kogoś” (make sheep’s eyes at somebody) oznaczało mniej więcej to samo, co wyznać mu miłość. Powyższe nie zupełnie się pokrywa z naszymi polskimi, słodkimi i wielkimi, maślanymi oczami stąd też nie mam najmniejszego pojęcia jak się te owcze oczy robi. Na wszelki wypadek powinnam chyba wiedzieć.
Wytężałam więc dzisiaj swój owczy wzrok ze wszystkich sił ale oprócz kilku brązowych pałek sterczących do góry jak włosy Szuwarka oraz kilku zmarzniętych kaczek nie wypatrzyłam nikogo.
.
.
A w sitowiu szurum burum
a na polu wiatr do wtóru
a na chmurze rżnie muzyka,
a ja szukam wciąż Wodnika…..Brązowo mi
Wracając do domu wstąpiłam do księgarni, w której w dziale dla dzieci odnalazłam kolorową książeczkę „Wodnik Szuwarek i gwiazdy”. Śliczne, wesołe kolorowanki przyciągały wzrok. Gwiazdeczka Polarna, Gwiezdny Smok, Księżyc, Orzeł polujący na chmurki-baranki i …..Wodnik wśród znaków zodiaku. Szuwarek, kiedy zapada noc, usiłuje zaprowadzić porządki na niebie. Może uda mu się Marsa wcisnąć na orbitę gwiazdozbioru Wodnika?
Książeczki nie zakupiłam ale Święty Mikołaj mógłby ją przynieść jakiemuś maluchowi. Mój prezent pod choinkę dla kogoś, kogo bardzo lubię też jest wesoły i kolorowy ale to niespodzianka….
Zielono mi, kolorowo
gdy jestem z Tobą
w świąteczne dni…..Zielono mi
Owieczka (przecież nie powiem sama o sobie – baran) jest pierwszym znakiem zodiaku zwiastującym wiosnę. Więc byle do wiosny…może wtedy się uda.
W kwiatach miłości carówna – wiosna
W zagajniku swój warkocz rozpina
Ptasia modlitwa się hymnem rozniosła
Chór dzwonu dźwięk przypomina.
Pijana czarami wiosennej zabawy,
Dymem się ślizga przez lasy,
A na niej naszyjnik złotawy
Błyszczy we włosach kudłatych.
W ślad za nią pijana rusałka gotowa
Rosą na księżycu moknąć.
I ja, jak namiętność fiołkowa
Chce kochać, chcę kochać wiosną.
„Urok” – Sergiusz Jesienin, przekład: Jarzębina

Facebook
Zwierzolubni