W pociągu – Janka Pilchówna

Stukotem kół
zbudził mnie świt -
stukotem kół blaszanym….
W tę jedną noc
świat z oczu znikł
w wagonie rozedrganym.

W rozbłysku wód
w falandze drzew
człek duszę swą rozdziela-
Łamany rytm
wydzwania śpiew
i w pola mknie na przełaj.

Czegoś mi wstyd
choć wszyscy śpią
i w mroku drzemie cisza….
Ach – pośród snu
oparłam się
o ramię towarzysza.

I tak się jego
perfum woń
w wagonie rozedrgała,-
że skoro raz
w mą wsiąkła skroń -
na długo w niej została.

maj 1937

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wiersze - Janka Pilchówna i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free