Stukotem kół
zbudził mnie świt -
stukotem kół blaszanym….
W tę jedną noc
świat z oczu znikł
w wagonie rozedrganym.
W rozbłysku wód
w falandze drzew
człek duszę swą rozdziela-
Łamany rytm
wydzwania śpiew
i w pola mknie na przełaj.
Czegoś mi wstyd
choć wszyscy śpią
i w mroku drzemie cisza….
Ach – pośród snu
oparłam się
o ramię towarzysza.
I tak się jego
perfum woń
w wagonie rozedrgała,-
że skoro raz
w mą wsiąkła skroń -
na długo w niej została.
maj 1937
Facebook
Zwierzolubni