Kategorie
- Jasnowidzaca z Wisły (27)
- MOJE OPOWIADANIA (414)
- MOJE WIERSZE (530)
- Dedykuję Tobie… (80)
- I tak przemijamy (97)
- Korale jarzębiny… (83)
- Miłość patykiem pisana (84)
- Moi goście.. (47)
- Wielka menażeria (74)
- Wiersze - Janka Pilchówna (59)
-
Ostatnio dodane…
Zaprzyjaźnieni...
Archiwum kategorii: MOJE OPOWIADANIA
Bo dzisiaj jest dzień psa…
Bo dzisiaj jest dzień psa! Kundelka, mopsa i spaniela. Święto dziś mamy, jak w niedzielę – Ja jestem psem. Pies to ja! Brzmi dumnie, więc z szacunkiem, Moje to święto w dniu dzisiejszym. Obdaruj mnie dziś podarunkiem, Daj to co … Czytaj dalej
Opublikowano MOJE WIERSZE, Pieski świat
Skomentuj
Liman
Zakupiłam, bezpośrednio od jednego z autorów, książkę pod długaśnym tytułem: „Liman – Sukces unikalnej w historii Polski szkoły dokonaniami jej 50-ciu absolwentów z lat 1950-1960 opisany. Historia ostatnich osiemdziesięciu lat sercem i oczami świadków widziana subiektywna, ale uczciwie zrelacjonowana „inny … Czytaj dalej
Opublikowano Biegnąca z wilkami, MOJE OPOWIADANIA
Otagowano absolwent, Bolesław Limanowski, Liceum nr 1 Warszawa, Liman, Warszawski Żoliborz
Skomentuj
Od uśmiechu do uśmiechu
Curitiba – 7 marca 1987 W lanszonecie, pełnej jak mrowisko zaraz odkryłyśmy starszego pana, bardzo dobrze ubranego i sympatycznego, który przy balkonie kanapki podjadał i na nas spozierał. Ja próbowałam zachować powagę, ale się nie dało, bo on też nie … Czytaj dalej
Opublikowano MOJE OPOWIADANIA, Moja brazylijska cioteczka
Otagowano agent Tomek, Beata Swicka, cierpienie w pokorze, kobiecy dołek, krytyczne spojrzenie, nakazy i zakazy, niespokojne sny, podświadomość, proces, samotna kobieta, seksualność kobiety, szczęście jest grzechem, wyrok, zakochana kobieta
Skomentuj
Cwietajewa
Nie pytajcie, kiedy poznałam Jasieńka. Dawno, dawno temu….chyba lat temu jakieś pięć. Dla Jaśka to mgnienie, gdyż Jasiek ma lat ponad sto. Nie pytajcie też, w jaki sposób go poznałam, gdyż nie pamiętam. Nagle pojawił się w moim życiu i … Czytaj dalej
Wszystkie chwyty dozwolone
Do dzisiaj nie przeczytałam „Marzeń i tajemnic” Danuty Wałęsy, więc już pewnie nie przeczytam. Chyba, że książka wpadnie mi w ręce w trakcie jakiejś długiej podróży pociągiem, chociaż pociągiem to już bardzo dawno nie jechałam, z powodu towarzyszącego mi wszędzie … Czytaj dalej
Facebook
Zwierzolubni