Kategorie
- Moje Opowiadania (482)
- Barometr hotelowy (65)
- Biegnąca z wilkami (104)
- Bliskie spotkania (63)
- Moja brazylijska cioteczka (104)
- Pieski świat (80)
- Własne zdanie (65)
- Moje Wiersze (458)
- Dedykuję Tobie… (80)
- I tak przemijamy (94)
- Korale jarzębiny… (84)
- Miłość patykiem pisana (82)
- Moi goście.. (40)
- Wielka menażeria (71)
- Moje Opowiadania (482)
-
Ostatnio dodane…
Zaprzyjaźnieni...
Archiwum kategorii: Moje Wiersze
Ze mną porozmawiaj
Gdy przychodzi dzień smutny, jak dzisiejszy Kiedy szloch dławi krtań a łza widok rozmywa Wszystko z rąk leci, podły nastrój, wisielczy Ktoś chce sam ze sobą ten dzień przeżywać Nie widzieć nikogo, głowę schować pod koc I przespać dzień cały … Czytaj dalej
Opublikowano I tak przemijamy, Moje Wiersze
Otagowano najwazniejsza jest rozmowa, smutny dzień, szczęśliwy traf, zwyczajny szary dzień
Skomentuj
Faun – Sylvia Plath
Nie przybędzie, aż noc w księżyca blasku nie stanie W poświacie ze zmarzniętych nie wyjrzy moczarów Póki sowy zastygłe na drzew nagich konarach Nie wylęgną się z czerni skrzydeł trzepotaniem W odpowiedzi na tego mężczyzny wołanie. Cisza w lesie, tylko … Czytaj dalej
Opublikowano Moi goście.., Moje Wiersze
Otagowano Faun, Pan, pół-człowiek pół zwierzę, Sylvia Plath
Skomentuj
Gdybyś zapytał….
Love is the condition in which the happiness of another person is essential to your own. Robert Heinlein Gdybyś zapytał, jak miłość pojmuję, to właśnie tak Miłość w myśli o innych znajduję odkąd oglądam ten świat Cóż warte jest życie … Czytaj dalej
Czy pamiętasz różę – dla Tomka
Czy pamiętasz hotel Francuski w Krakowie W ciepły wieczór przybiegłeś po pracy zdyszany By wspólną chwilę spędzić na serdecznej rozmowie By na chwilę się spotkać, przyjacielu kochany Czy pamiętasz różę? Pewnie kwiat zapomniany Jedną różę o płatkach dzisiaj kruchych jak … Czytaj dalej
Opublikowano Dedykuję Tobie…, Moje Wiersze
Otagowano Hotel Francuski Kraków, kruche życie, Pocieszenie w chorobie
Skomentuj
W słoneczne południe
W słoneczne południe na trąbce nam zagrał O świata ogrodzie piękny wygrał nam jazz Aż nagle melodia przerwana….. umarła, W lipcowy dzień zamarł świat nagle też… Z wieży kościoła Marii Panny w Krakowie Z hejnalicy, najwyższej ze wszystkich wież Na … Czytaj dalej
Opublikowano Moje Wiersze
Otagowano hejnał z Wieży Mariackiej, przerwana melodia, Satchmo, sygnał na trwogę dla świata
Skomentuj
Zwierzolubni