Kategorie
- Moje Opowiadania (482)
- Barometr hotelowy (65)
- Biegnąca z wilkami (104)
- Bliskie spotkania (63)
- Moja brazylijska cioteczka (104)
- Pieski świat (80)
- Własne zdanie (65)
- Moje Wiersze (458)
- Dedykuję Tobie… (80)
- I tak przemijamy (94)
- Korale jarzębiny… (84)
- Miłość patykiem pisana (82)
- Moi goście.. (40)
- Wielka menażeria (71)
- Moje Opowiadania (482)
-
Ostatnio dodane…
Zaprzyjaźnieni...
Archiwum kategorii: Moi goście..
Faun – Sylvia Plath
Nie przybędzie, aż noc w księżyca blasku nie stanie W poświacie ze zmarzniętych nie wyjrzy moczarów Póki sowy zastygłe na drzew nagich konarach Nie wylęgną się z czerni skrzydeł trzepotaniem W odpowiedzi na tego mężczyzny wołanie. Cisza w lesie, tylko … Czytaj dalej
Opublikowano Moi goście.., Moje Wiersze
Otagowano Faun, Pan, pół-człowiek pół zwierzę, Sylvia Plath
Skomentuj
Urok – Sergiusz Jesienin
W kwiatach miłości carówna – wiosna W zagajniku swój warkocz rozpina Ptasia modlitwa się hymnem rozniosła Chór dzwonu dźwięk przypomina. Pijana czarami wiosennej zabawy, Dymem się ślizga przez lasy, A na niej naszyjnik złotawy Błyszczy we włosach kudłatych. W ślad … Czytaj dalej
Opublikowano Moi goście.., Moje Wiersze
Otagowano miłość wiosną pijana, zakochać sie na wiosnę
Skomentuj
Wymyśliłeś mnie sobie – Anna Achmatowa
Wymyśliłeś mnie sobie. Nie ma takiej na świecie, Takiej na świecie być nie może. Lekarz mnie nie uleczy, brak nadziei w poecie Twój cień duchem w dzień, nocą trwoży. W niespokojnym czasie nasze spotkanie Gdy na dobre zniknął na ziemi … Czytaj dalej
Kiedy spadnie śnieg (When snow makes all white and clean)
When snow makes all white and clean When we are waiting to be blessed by Him When special night starts a New Year When evil sleeps deep like a bear Then I start dreaming about my home Please God, don’t … Czytaj dalej
Opublikowano Moi goście.., Moje Wiersze
Otagowano Christmas poem, dreaming about home, samotność w Swięta, white and clean snow
1 komentarz
Grajże, graj! Na przeklętej gitarze – Sergiusz Jesienin
Grajże, graj! Na przeklętej gitarze Krążą twe palce pląsając po łuku W grze tej zachłysnąć się marzę Mój ostatni, jedyny mój druhu. Nie patrz na nadgarstki jej białe I jedwab z ramion spływający W tej kobiecie szczęścia szukałem A zgubę … Czytaj dalej
Opublikowano Moi goście.., Moje Wiersze
Otagowano Grajże graj! Sergiusz Jesienin, Kobieta fatalna, przemijająca młodość, umierać z zazdrości
Skomentuj
Zwierzolubni